Zakład Pogrzebowy – czy potrzeba mocnych nerwów?

Zakład Pogrzebowy Warszawa – Mocne nerwy.

Są filmy i atrakcje dla ludzi o mocnych nerwach, które potrafią wywoływać bardzo silne emocje. Nie każdy nadaje się do korzystania z takich przyjemności i symulowanych chwil grozy. Podobnie bywa z ofertami pracy, gdzie utrzymywanie nerwów na wodzy jest wymagane od chwili zatrudnienia. Przykładem pracodawcy, który wymaga takiego opanowania emocji jest zakład pogrzebowy warszawa. Szczególnie dotyczy to stanowisk pracowników prosektorium i kostnicy. Zwykle pracy tej podejmują się panowie. Należy przyznać, że każdy zakład pogrzebowy warszawa płaci odpowiednie wynagrodzenia, adekwatnie do niezdrowych warunków pracy. Chodzi oczywiście o zdrowie psychiczne. Ludzie w naturalnym odruchu boją się podejść, a nawet patrzyć w kierunku denata. Pracownik prosektorium i kostnicy musi zająć się „klientem” odpowiednio dobrze. Do ich obowiązków należy przywrócenie kosmetycznego wyglądu, ubranie do trumny nieżyjącego.

I nie zawsze zmarły wygląda zadowalająco dobrze po przywiezieniu go do kostnicy. Ofiary wypadków, szczątki zmasakrowane zazwyczaj trafiają do krematorium, ale zdarzają się przypadki tradycyjnego pochówku, gdzie dodatkowo rodzina zmarłego życzy sobie otwarcia trumny. Wtedy zajęcie przywrócenia wyglądu takiemu denatowi jest bardzo trudne. Stały kontakt ze zmarłymi w różnym stanie może źle oddziaływać na psychikę człowieka. Ludzie słabi emocjonalnie nie potrafią długo wytrzymać w takim miejscu pracy, jakim jest zakład pogrzebowy warszawa. Najczęściej pracownikami takich firm są ludzie zrośnięci wręcz z firmą i zawodem. Trudno jest o młody narybek, gdyż praca mimo że dobrze opłacana jest naprawdę destrukcyjna dla zdrowia psychicznego. Podobnie jest z zawodem płetwonurka w brygadach ratownictwa wodnego. Wydawać by się mogło, że przeszukiwanie dna zbiorników wodnych w celu odnalezienia ofiar jest bardzo traumatycznym zajęciem.

O ile policja wydziału kryminalnego nie musi nawet dotykać zmarłego w miejscu tragedii, to płetwonurkowie często muszą wplątywać zwłoki z dna, które jest zamulone i ciemne. Poszukiwania ciał pod wodą odbywają się po omacku i często pracownik ekipy nie ma pojęcia czego dotyka. Oczywiście takie akcje ratownictwa wodnego opłacane są bardzo solidnie, a kwoty, jakie zarabiają ekipy sekcji płetwonurków są naprawdę wysokie. Niestety nie każdy jest w stanie podjąć się takiego zajęcia właśnie ze względu na słabą psychikę. Do takiego zawodu odporność psychiczna jest najważniejszym kryterium w naborze, o czym powinni wiedzieć aplikujący na podobne stanowiska.

This article was written by admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *